PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-02, 21:35
Święty relikwiarz (Uroczysko) - opinie
Autor Wiadomość
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 23 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6302
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-05, 10:09:39   

Gdy w grudniu 77' po raz pierwszy czytałem "Uroczysko" korzystałem z tego właśnie wydania :) .
_________________
Z 24
 
 
Ater 
Forumowy Badacz Naukowy
vel Aster alias Duch Puszczy


Pomógł: 5 razy
Wiek: 31
Dołączył: 13 Sty 2014
Posty: 214
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-07-05, 15:49:30   

20 lat później też czytałem w takiej oprawie. Oczywiście wypożyczony ze szkolnej biblioteki.
_________________
Amor evadit – in tu(o) habes ore
Semper in vero sensus inerat
Haec dies ut carmen, ut amoenae rosae
Semper ridebas et heu vale mi
 
 
michaŁ
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 5 razy
Wiek: 38
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 693
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-07-06, 10:54:33   

Mój kolega miał takie wydanie, jak ja mu zazdrościłem. Po latach udało mi się takie zakupić.
_________________
I znowu polski rycerz dumnie podejmuje złotą rękawicę
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 23 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6302
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-06, 17:21:33   

Omawiany tom również wypożyczyłem z biblioteki. Trzy lata na nią polowałem.
_________________
Z 24
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3414
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-07-07, 07:56:25   

Pierwszy raz czytałem pierwsze wydanie Uroczyska wypożyczone w bibliotece jeszcze w latach sześćdziesiątych.. W 1971 roku, gdy leżałem połamany, kolega mieszkający piętro wyżej sprezentował mi III wydanie. Ucieszyłem się bardzo, ale zachwyt mój osłabł, gdy stwierdziłem, że nie ma w nim mapki okolicy, którą znałem z pierwszego wydania. :(
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
 
 
von Dobeneck 
Maniak Samochodzika
Naczelny Błazen Forumowy



Pomógł: 4 razy
Wiek: 46
Dołączył: 13 Lip 2012
Posty: 6888
Skąd: [[[[[
Wysłany: 2017-07-07, 08:01:14   

Even napisał/a:
W 1971 roku, gdy leżałem połamany...


O matko i córko, ja się wtedy urodziłem. :D
_________________


Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał
Ostatnio zmieniony przez von Dobeneck 2017-07-07, 08:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3414
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-07-07, 08:03:39   

Cytat:
O matko i córko, ja się wtedy urodziłem. :D

Ni widzisz, a mnie wtedy jeden taki garbus połamał :)
Dokładnie w przeddzień urodzin słynnych(?) gdańskich pięcioraczków :)
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
 
 
von Dobeneck 
Maniak Samochodzika
Naczelny Błazen Forumowy



Pomógł: 4 razy
Wiek: 46
Dołączył: 13 Lip 2012
Posty: 6888
Skąd: [[[[[
Wysłany: 2017-07-07, 08:07:13   

Even napisał/a:
Ni widzisz, a mnie wtedy jeden taki garbus połamał :)

Ale Volkswagen, czy garbaty osobnik? Bo jeśli garbaty osobnik, to powinieneś mieć w życiu szczęście... :564:
_________________


Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3414
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-07-07, 10:22:19   

VW 1302, a szczęście mam - bo żyję :)
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
 
 
von Dobeneck 
Maniak Samochodzika
Naczelny Błazen Forumowy



Pomógł: 4 razy
Wiek: 46
Dołączył: 13 Lip 2012
Posty: 6888
Skąd: [[[[[
Wysłany: 2017-07-07, 10:54:26   

Even napisał/a:
VW 1302, a szczęście mam - bo żyję :)

To faktycznie Even-ement. :D
_________________


Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał
 
 
michaŁ
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 5 razy
Wiek: 38
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 693
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-07-12, 19:42:52   

Jak Cygana w Stawiam na Tolka Banana.
_________________
I znowu polski rycerz dumnie podejmuje złotą rękawicę
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 23 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6302
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-15, 16:51:06   

Dzisiaj udało mi się właśnie nabyć drogą kupna wydanie "Uroczyska" z 71 r. :) Za jedyne 12 zł, jakby kto pytał. W tym antykwariacie, co to państwo wiedzą...
_________________
Z 24
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 54 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15743
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-16, 08:28:10   

Z24 napisał/a:
Dzisiaj udało mi się właśnie nabyć drogą kupna wydanie "Uroczyska" z 71 r. :) Za jedyne 12 zł, jakby kto pytał. W tym antykwariacie, co to państwo wiedzą...

Wiemy (w którym) i gratulujemy.
:564:
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 23 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6302
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-16, 08:52:11   

Berta von S. napisał/a:
Z24 napisał/a:
Dzisiaj udało mi się właśnie nabyć drogą kupna wydanie "Uroczyska" z 71 r. :) Za jedyne 12 zł, jakby kto pytał. W tym antykwariacie, co to państwo wiedzą...

Wiemy (w którym) i gratulujemy.
:564:


Ja chromolę, czyta się zupełnie inaczej. Człowiek zauważa mnóstwo "nowych" rzeczy :D
To wspaniała powieść! - zawsze zresztą tak uważałem :) .
_________________
Z 24
 
 
von Dobeneck 
Maniak Samochodzika
Naczelny Błazen Forumowy



Pomógł: 4 razy
Wiek: 46
Dołączył: 13 Lip 2012
Posty: 6888
Skąd: [[[[[
Wysłany: 2017-07-17, 05:53:46   

Z24 napisał/a:
To wspaniała powieść! - zawsze zresztą tak uważałem :) .


Bardzo Cię polubiłem. :564:
_________________


Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 23 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6302
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-21, 15:20:54   

Wczoraj wieczorem skończyłem. Dawno nie miałam aż takiej przyjemności z lektury dzieł ZN :) .

Odwrotna strona: w pełni mi się ukazała szkodliwość cięć w kolejnych wydaniach. Odnoszę wrażenie, że Autor przy współudziale "Warmii" ciął na oślep, jak gdyby dostał dyrektywę, że ma się zmieścić w określonej ilości znaków i na określonej ilości stron (pamiętacie kapeli "Chicago" "25 or 6 to 4"?). Włożono naprawdę dużo wysiłku, żeby zepsuć smak tej znakomitej powieści. To, że się to do końca jednak nie udało świadczy o tym, że materiał jest pierwsza klasa :) .
_________________
Z 24
 
 
guzzi 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 183
Skąd: 3miasto
Wysłany: 2017-09-21, 18:31:51   

A co powiecie na to, że tym kimś, kto na "Uroczysku powiał w skrzydła" Nienackiego był sam Paweł Jasienica. To przecież P.J. na łamach „Twórczości" napisał bardzo przychylną recenzję Uroczyska. Czyżby znali się z wykopalisk? W "Odgłosach" nr 18/1962 Władysław Rymkiewicz w artykule pt. Wizerunek dawnej Polski napisał "...Jasienica, w którym temperament felietonisty łączy się z wiedzą erudyty, obraca się z taką samą swobodą w kręgu historii, jak - archeologii. W swych interesujących poszukiwaniach w obozie pod Łęczycą, "spotyka się" z młodym, utalentowanym pisarzem łódzkim, Zbigniewem Nienackim wykrywając elementy realne z zakresu topografii, historii i legendy, wzbogacające fikcję literacką powieści Nienackiego z życia archeologów "Uroczysko"...
A może i nazwa jeziora Jasień to też od Jasienicy?
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 23 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6302
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-21, 19:20:34   

guzzi napisał/a:
A co powiecie na to, że tym kimś, kto na "Uroczysku powiał w skrzydła" Nienackiego był sam Paweł Jasienica. To przecież P.J. na łamach „Twórczości" napisał bardzo przychylną recenzję Uroczyska. Czyżby znali się z wykopalisk? W "Odgłosach" nr 18/1962 Władysław Rymkiewicz w artykule pt. Wizerunek dawnej Polski napisał "...Jasienica, w którym temperament felietonisty łączy się z wiedzą erudyty, obraca się z taką samą swobodą w kręgu historii, jak - archeologii. W swych interesujących poszukiwaniach w obozie pod Łęczycą, "spotyka się" z młodym, utalentowanym pisarzem łódzkim, Zbigniewem Nienackim wykrywając elementy realne z zakresu topografii, historii i legendy, wzbogacające fikcję literacką powieści Nienackiego z życia archeologów "Uroczysko"...
A może i nazwa jeziora Jasień to też od Jasienicy?


Pewne jest, że ZN i PJ pozostawali w kontakcie listowym i nie jest niewykluczone, że znali się osobiście. Na pewno mieli wielu wspólnych znajomych z łódzkiego ośrodka archeologicznego. Pisali o tych samych miejscach. Nie bardzo rozumiem przedostatnie zdanie: "wykrywając.." itd. Że niby PJ. podsunął ZN-iemu konkretne pomysły, rozwiązania itd., czyli że był faktycznie współautorem "Uroczyska"? Ryzykowna teza, bo raczej trudno byłoby ją udowodnić.
Tezę, że nazwa miejscowości i jeziora Jasień jest nawiązaniem do Pawła Jasienicy uważam za mało prawdopodobną, ale nic nie stoi na przeszkodzie w jej zarejestrowaniu wśród innych pomysłów na jej pochodzenie :)
Aha, w czasie, gdy ZN przebywał w Łęczycy na wykopaliskach to jeszcze nie był pisarzem tylko pismakiem, to jest, chciałem rzec, dziennikarzem ;-)
_________________
Z 24
 
 
Piratka 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2343
Skąd: Wyspa Skarbów
Wysłany: 2017-10-13, 15:27:22   

TomaszK napisał/a:
Znalazłem pasującą do tego tematu ciekawostkę, dotyczącą pseudonimu Zbigniewa Nienackiego. Jak wiemy jego prawdziwe nazwisko brzmiało Zbigniew Nowicki, i tak podpisywał swoje najstarsze felietony. Pod tym nazwiskiem złożył też do druku swoją pierwszą książkę, która jednak z przyczyn politycznych została odrzucona. Wtedy, kierując się radą pewnej doświadczonej osoby, przybrał pseudonim „Nienacki”, pod którym książkę opublikował. Pytany później o pochodzenie tego pseudonimu podawał różne wersje, ale jego żona, Helena Nowicka utrzymuje, że wyłuskał go ze spuścizny literackiej po Żeromskim. Tak pisze Mariusz Szylak, autor biografii „Zbigniew Nienacki, życie i twórczość”.
Stefan Żeromski rzeczywiście napisał książkę „Walka z szatanem”, której głównym bohaterem jest młody architekt próbujący bezskutecznie naprawić niedoskonały świat - Ryszard Nienaski. I w tej właśnie formie - „Nienaski”, pseudonim pojawił się po raz pierwszy, tak podpisywał swoje felietony w 1956 roku (podaję za Mariuszem Szylakiem), przechodząc z czasem na formę „Nienacki”. Zdobyłem trylogię „Walka z Szatanem” Żeromskiego i próbowałem znaleźć podobieństwa do naszego Autora. Ryszard Nienaski rzeczywiście ginie walcząc o lepszy świat, bo kiedy otrzymuje duże pieniądze i zamierza wydać je na rzecz społeczeństwa finansując geologiczne poszukiwania węgla, społeczeństwo w osobach towarzyszy partyjnych (1916 rok!) domaga się żywej gotówki, a wobec odmowy zabija Nienaskiego wrzucając go do Wisły (w moim rodzimym mieście Krakowie). Na upartego można to powiązać z sytuacją Nienackiego któremu "towarzysze partyjni" odrzucili książkę, ale trochę to za mało.
A jednak grzebanie w starych dokumentach pozwala czasem na znalezienie czegoś ciekawego. Przeglądając archiwalne numery archeologicznego kwartalnika „Z otchłani wieków”, w numerze z 1960 roku znalazłem nekrolog Jana Koszczyc-Witkiewicza. Profesor Jan Koszczyc-Witkiewicz historyk sztuki i konserwator zabytków, odrestaurowywał po zniszczeniach wojennych kolegiatę w Tumie pod Łęczycą. Współpracował wtedy z łódzkimi archeologami, których znał Nienacki i którzy trafili później na karty jego książek – Jerzy Kmieciński jako doktor Andrzej z „Atanaryka”, Andrzej Nadolski jako Nemsta z „Uroczyska”. Opracowanie Koszczyc-Witkiewicza „Kolegiata w Tumie pod Łęczycą” (mam zeskanowane) jest podstawowym źródłem wiedzy o kolegiacie , obok cytowanej w „Uroczysku” przedwojennej książki Michała Walickiego o tym samym tytule.
A teraz zapowiadana ciekawostka. Z nekrologu w „Z otchłani wieków” wynika, że Jan Koszczyc-Witkiewicz, prywatnie przyjaciel i zięć Stefana Żeromskiego, był pierwowzorem postaci Ryszarda Nienaskiego. Czy to tylko przypadek? A może to właśnie on zainspirował do zmiany nazwiska młodego pisarza poznanego w czasie prac w kolegiacie, a młody pisarz zrewanżował się pseudonimem literackim nawiązującym do jego osoby?
Zachęcam do grzebania w starych papierach, czyli tego co robił Tomasz, a co zawiodło go do niejednego skarbu :)
Jak wiele można się dowiedzieć grzebiąc w starych papierach...
Zerknąwszy do streszczenia ''Walki z szatanem'' odnoszę wrażenie, iż znacznie lepszym materiałem na powieść o tematyce walki by mniej zła było na świecie, byłyby dzieje takich, jak Wawrzyniec Surowiecki czy Jan Olrych Szaniecki. Oczywiście, o ile to nie Żeromski by o nich pisał...

Z24 napisał/a:
Wczoraj wieczorem skończyłem. Dawno nie miałam aż takiej przyjemności z lektury dzieł ZN :) .

Odwrotna strona: w pełni mi się ukazała szkodliwość cięć w kolejnych wydaniach. Odnoszę wrażenie, że Autor przy współudziale "Warmii" ciął na oślep, jak gdyby dostał dyrektywę, że ma się zmieścić w określonej ilości znaków i na określonej ilości stron (pamiętacie kapeli "Chicago" "25 or 6 to 4"?). Włożono naprawdę dużo wysiłku, żeby zepsuć smak tej znakomitej powieści. To, że się to do końca jednak nie udało świadczy o tym, że materiał jest pierwsza klasa :) .
Miszcza zawsze można poznać niczym ex ungue leonem (Lwa z pazura).
P. też Zmiany "Uroczyska".
_________________


- A czy nie ma dobrych piratów?
- Nie. Bo to się mija z samym założeniem piractwa.
Ostatnio zmieniony przez Piratka 2017-10-13, 15:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy



Pomógł: 23 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6302
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-13, 20:24:42   

Piratka napisał/a:
Zerknąwszy do streszczenia ''Walki z szatanem'' odnoszę wrażenie, iż znacznie lepszym materiałem na powieść o tematyce walki by mniej zła było na świecie, byłyby dzieje takich, jak Wawrzyniec Surowiecki czy Jan Olrych Szaniecki. Oczywiście, o ile to nie Żeromski by o nich pisał...


Bohater S.Ż. miał o wiele mniejsze ambicje niż dwaj godni najwyższego szacunku dżentelmeni, których wymieniłaś (o jednym takim z porównywalnej epoki być może napiszę w Linkowni albo w temacie poświęconym breweriach ministra Szyszki), a i to ugrzązł w naszym bagienku. A poza tym Żeromski był znakomitym pisarzem i świetnym facetem. Chociażby jako kronikarz naszego monstrualnego Obrzydłówka - na co niewielu się odważyło. A jako człowieka, zawsze podziwiałem w nim odwagę cywilną, poczucie humoru i nieprzekupność.

Piratka napisał/a:

Z24 napisał/a:
Wczoraj wieczorem skończyłem. Dawno nie miałam aż takiej przyjemności z lektury dzieł ZN :) .

Odwrotna strona: w pełni mi się ukazała szkodliwość cięć w kolejnych wydaniach. Odnoszę wrażenie, że Autor przy współudziale "Warmii" ciął na oślep, jak gdyby dostał dyrektywę, że ma się zmieścić w określonej ilości znaków i na określonej ilości stron (pamiętacie kapeli "Chicago" "25 or 6 to 4"?). Włożono naprawdę dużo wysiłku, żeby zepsuć smak tej znakomitej powieści. To, że się to do końca jednak nie udało świadczy o tym, że materiał jest pierwsza klasa :) .
Miszcza zawsze można poznać niczym ex ungue leonem (Lwa z pazura).
P. też Zmiany "Uroczyska".


Jasne, że znam te historię zmian, ale zupełnie inaczej czyta się integralny tekst :) . Naprawdę te cięcia bardzo uszkodziły postać samego narratora oraz klimat powieści.
_________________
Z 24
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 14