PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

jak przywrócić system
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Czesio1
2012-10-09, 15:45
Pierwowzory miejsca akcji i elementów krajobrazu
Autor Wiadomość
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6519
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-03, 21:40:06   

Berta von S. napisał/a:
Bardzo prawdopodobne, że jakąś część siebie Nienacki przeniósł na Winnetou. Choć generalnie podstawową inspiracją do tej postaci wydaje mi się (podobnie jak Irkowi) Andrzej Strumiłło i jego postawiona w tamtych czasach w Niedźwiedzim Rogu Strumiłłówka. A może są w Winnetou też jakieś elementy Juliana Pałki – grafika, który był właścicielem samotnego domku w Solnikach? :)

No i masz ci babo placek, aby sprawy jeszcze bardziej zagmatwać, pojawia się oto drugi grafik jako kandydat na Winnetou, niemniej wiarygodny niż pierwszy! Tylko który z tych dwóch Twoim zdaniem zainspirował ostatecznie pisarza? Nie wiem, jaki był jego stosunek do Strumiłły i czy w ogóle tak dobrze się znali, ale czytam, że Pałkę znał, cenił i chętnie prowadził z nim rozmowy. Jeśli to on, a nie Strumiłło był głównym pierwowzorem Winnetou, wtedy Skolniki posłużyłyby mu niejako podwójnie jako inspiracja. :zdziw:

Pomyśleć, że jeszcze niedawno nic o tym miejscu nie wiedziałem…
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 50 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15012
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-03, 22:16:29   

John Dee napisał/a:

No i masz ci babo placek, aby sprawy jeszcze bardziej zagmatwać, pojawia się oto drugi grafik jako kandydat na Winnetou, niemniej wiarygodny niż pierwszy!

Żeby jeszcze bardziej zagmatwać można dołożyć proponowanego przez Tomaszka Stanisława Supłatowicza (czyli "Sat Okh"). :D

John Dee napisał/a:

Tylko który z tych dwóch Twoim zdaniem zainspirował ostatecznie pisarza? Nie wiem, jaki był jego stosunek do Strumiłły i czy w ogóle tak dobrze się znali, ale czytam, że Pałkę znał, cenił i chętnie prowadził z nim rozmowy.

Zdecydowanie bardziej mi pasuje Strumiłło. Argumenty za jego postacią już kiedyś przytaczałam.
Berta von S. napisał/a:

1. artysta plastyk, ilustrator książek, otrzymał nagrodę państwową
2. przez jakiś czas mieszkał w USA
3. wyniósł się z wielkiego miasta na Mazury, gdzie zbudował sobie dom na pustkowiu (w tamtych czasach w Niedźwiedzim Rogu było kilka gospodarstw i las)
4. znany obrońca przyrody (np. obrońca drzew wzdłuż dróg, zwolennik strefy ciszy, zwolennik utworzenia Mazurskiego Parku Narodowego)
5. podróżnik, którego dom od lat pełen był etnograficznych artefaktów (choć jego pasję stanowiły głównie Indie i inne regiony Azji, nie Indianie).

Przed domem w NR miał schronienie w Krzyżach nad Nidzkim. Wielokrotnie wypowiadał się krytycznie o niszczeniu przyrody.

Pałka na pierwszy rzut oka słabiej pasuje do opisu Winnetou, był szychą na warszawskim ASP i raczej plakacistą. No ale nie prowadziłam zbyt pogłębionych poszukiwań, więc wykluczyć go całkiem nie można (może był jakąś składową tej postaci?). Gdzie czytasz, że ZN znał i cenił Pałkę? Jest tam coś więcej o Pałce?
_________________
Ostatnio zmieniony przez Berta von S. 2016-01-03, 22:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6519
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2016-01-03, 22:37:32   

Berta von S. napisał/a:
Gdzie czytasz, że znał i cenił Pałkę? Jest tam coś więcej o Pałce?
Biografia Szylaka, str. 202
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 50 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15012
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-03, 22:48:17   

John Dee napisał/a:
Berta von S. napisał/a:
Gdzie czytasz, że znał i cenił Pałkę? Jest tam coś więcej o Pałce?
Biografia Szylaka, str. 202

A faktycznie znalazłam. To potwierdza, że się znali. Można spróbować w lecie odwiedzić córkę Pałki. Chociaż ona podobno nie bardzo lubi nachodzących ją gości.
_________________
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 19 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6123
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-17, 13:11:01   

Szukając czegoś zupełnie innego natrafiłem na stary post Evena, w którym jako pierwszy podniósł podobieństwo powieściowych krajobrazów PSiW do okolic Jezioraka.

http://pansamochodzik.net...c.php?p=791#791

Logika i intuicja! Brawo!
_________________
Z 24
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3305
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2016-01-19, 00:18:36   

Z24 napisał/a:
Brawo!

Dziękuję. :oops:
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 18 razy
Wiek: 39
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10247
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-02-16, 08:50:35   

Jest jeszcze jedna przesłanka ku temu by sądzić, że okolice Płaskiego stanowią tło dla powieści. Otóż, nie pamiętam już kto, czy to pani sołtys z Szymbarka, czy nowy "kustosz" zamku w Szymbarku, który okazał się znajomym Nienackiego, opowiadali jak to było z regulacją "strefy ciszy" w okolicy zamieszkania pisarza. Popraw mnie Berto jeśli się pomyliłem. Ponoć sam Nienacki pod osłoną nocy poustawiał wokół jeziora tabliczki "strefy ciszy" nie mogąc się doczekać decyzji stosownego urzędu. Według rozmówcy taka regulacja nigdy nie została formalnie zatwierdzona, a wrysowywanie jej w mapy okolicy poszło siłą inercji po pierwszym kartografie, który bazując na tych ustawionych nielegalnych tabliczkach zamieścił te dane na mapie. Naturalnie wiadomości te pozostają do sprawdzenia i potwierdzenia. Nie mniej jednak (nawet jeśli to tylko plotka lub półprawda) ma to bezpośrednią relację do sytuacji opisanej w powieści kiedy to Liga do walki z hałasem wystąpiła z podobną inicjatywą.
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 50 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15012
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-02-16, 11:25:04   

Nietajenko napisał/a:
Jest jeszcze jedna przesłanka ku temu by sądzić, że okolice Płaskiego stanowią tło dla powieści. Otóż, nie pamiętam już kto, czy to pani sołtys z Szymbarka, czy nowy "kustosz" zamku w Szymbarku, który okazał się znajomym Nienackiego, opowiadali jak to było z regulacją "strefy ciszy" w okolicy zamieszkania pisarza. Popraw mnie Berto jeśli się pomyliłem. Ponoć sam Nienacki pod osłoną nocy poustawiał wokół jeziora tabliczki "strefy ciszy" nie mogąc się doczekać decyzji stosownego urzędu. Według rozmówcy taka regulacja nigdy nie została formalnie zatwierdzona, a wrysowywanie jej w mapy okolicy poszło siłą inercji po pierwszym kartografie, który bazując na tych ustawionych nielegalnych tabliczkach zamieścił te dane na mapie. Naturalnie wiadomości te pozostają do sprawdzenia i potwierdzenia. Nie mniej jednak (nawet jeśli to tylko plotka lub półprawda) ma to bezpośrednią relację do sytuacji opisanej w powieści kiedy to Liga do walki z hałasem wystąpiła z podobną inicjatywą.

Fakt, ten element można uznać za dodatkowy argument. To Mirek opowiadał. Podobno sprawdzał w miejscowych urzędach, kiedy kupował swoją łódź i nie ma nigdzie adnotacji o wydaniu takiej decyzji.
_________________
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 50 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15012
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-07, 23:10:03   

Skoro się wzięłam za uzupełnianie zaległości, to chciałam domknąć jeszcze wątek Oślej Łąki. :)

Z24 napisał/a:
John Dee napisał/a:

Berta von S. napisał/a:
4. Pełen ośrodków i jednostek pływających Kikuł to Jeziorak na wysokości Siemian (pole namiotowe na Bukowcu jako prototyp Oślej Łąki).
Brzmi logicznie i pokrywa się z moją teorią. Niemniej, Donkey’s Meadow to tak ważne miejsce akcji, że chciałbym już wiedzieć dokładnie, jakie to pole namiotowe zainspirowało pisarza.

Tu już jest gorzej, aczkolwiek uważam, że obraz takiej osady ZN zaczerpnął z najbliższej sobie okolicy. Oczywiście, że przypomina to opis osady na Bukowcu z NPPS, ale wszystkie one wyglądają tak samo. Jedynymi cechami dystynktywnymi wydają mi się: obecność zaimprowizowanych ulic w osadzie z zaimprowizowanymi nazwami, i ta filia posterunku milicji w wozie. Nie pamiętam, czy była tam agencja pocztowa, chyba tak.


IMO jest coraz bardziej pewne, że chodzi o Bukowiec. W maszynopisie jest informacja, że OŁ powstawała co roku w połowie czerwca na dużej polanie na wschodnim brzegu jeziora Kikuł (a wszystko wskazuje na to, że jest nim Jeziorak). Dodatkowo pada stwierdzenie, że „można do niej dojechać leśną drogą z Iławy i Ostródy”.

Na wschodnim brzegu Jezioraka kojarzę tylko trzy duże pola namiotowe: 1. koło Wieprza (Bukowiec), 2. koło Makowa, 3. Chmielówka (ale ona jest dość oddalona od wsi).

Na wszelki wypadek dopytam za 2 tygodnie na miejscu, czy na pewno w tamtych czasach nie było na wschodnim brzegu Jezioraka żadnego innego dużego pola namiotowego, ale moim zdaniem opis miejsca najbardziej przypomina Wieprz/Bukowiec.
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6519
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-07-08, 10:39:04   

Berta von S. napisał/a:
IMO jest coraz bardziej pewne, że chodzi o Bukowiec. W maszynopisie jest informacja, że OŁ powstawała co roku w połowie czerwca na dużej polanie na wschodnim brzegu jeziora Kikuł (a wszystko wskazuje na to, że jest nim Jeziorak). Dodatkowo pada stwierdzenie, że „można do niej dojechać leśną drogą z Iławy i Ostródy.

Położenie więc by pasowało, wraz z dojazdem. Pole namiotowe na Bukowcu Wielkim było chyba największym tego typu w okolicy, co by również tłumaczyło obecność milicji i jej wozu Drzymały. (Jeśli ktoś z miejscowych mógłby potwierdzić, że coś takiego pojawiało się tam w latach 70-tych, no to nie musielibyśmy dalej szukać.) W obu wypadkach mamy też wioskę w pobliżu.

Z drugiej strony trzeba zauważyć, że Donkey’s Meadow nie ma nic z wyspowego charakteru Bukowca. A czy w tamtych latach pole namiotowe otaczał szczelny “wieniec samochodów”? Zapewne tak, bo kto by zostawił auto gdzieś na odległym parkingu z typami jak Pinokio lub Prorok pod bokiem, ale dobrze byłoby wiedzieć na pewno. ;-)
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 50 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15012
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-08, 23:47:41   

John Dee napisał/a:

Z drugiej strony trzeba zauważyć, że Donkey’s Meadow nie ma nic z wyspowego charakteru Bukowca. A czy w tamtych latach pole namiotowe otaczał szczelny “wieniec samochodów”? Zapewne tak, bo kto by zostawił auto gdzieś na odległym parkingu z typami jak Pinokio lub Prorok pod bokiem, ale dobrze byłoby wiedzieć na pewno. ;-)

Bukowiec nie ma zbyt wyspowego charakteru. Jest na tyle duży, że nie czujesz się jak na wyspie. Nie jesteś w stanie obejść jej dookoła w godzinę. Wiem to dokładnie, bo pilnowaliśmy czasu, ponieważ za 2 godzinę pobierają przy wejściu opłatę. :027:

Zobacz za to na ile wzmianki o Bukowcu w NP przypominają Oślą Łąkę. Ton opisu jest bardzo podobny, widać, ż Nienacki nie znosił tego miejsca. :)
Jeszcze rojniej było na ogromnej, połączonej z lądem wyspie Bukowiec. Dzięki grobli, która łączyła wyspę z drogą do wsi Wieprz, mogli tu dojechać turyści zmotoryzowani. Na wschodnim brzegu wyrosło sporo namiotów, odkryłem tam również kilka osad domków kempingowych z pomostami wchodzącymi w głąb zatoczki, z kąpieliskami ogrodzonymi sznurami. Od tej strony napływały nad jezioro dźwięki muzyki z tranzystorów, przemówienia, pogadanki rolnicze. Ludziom, którzy zbudowali tu swoje letnie osady, hałas zdawał się nie przeszkadzać. Uciekli tu z głośnych miast, by - jak zapewne sobie mówili - szukać odosobnienia i ciszy. Ale to chyba jednak nieprawda, że szukali tu tego, o czym mówili. Zbyt rzadkim zjawiskiem nad jeziorem jest milczący, samotny tramp. Wystarczy, że ktoś w jakimś miejscu postawi namiot i założy biwak, a zaraz - nazajutrz lub w dni następne - jak grzyby po deszczu staną obok niego inne namioty, zrodzi się namiotowa osada. Z wyspy Łąkowej i Bukowca umknąłem więc w panice, jak z terenu objętego zarazą.
(…)
Nie dziwiłem się, że właśnie Bukowiec przyciąga różnego rodzaju obieżyświatów i trampów. Do domków kempingowych dostęp był stosunkowo łatwy, namioty zmotoryzowanych turystów w ogóle nie miały zamknięć. W przystaniach nad zatoką kołysało się wiele łódek, kajaków i motorówek, w których turyści zazwyczaj pozostawiali najróżniejszy sprzęt. Krótko mówiąc, był to wspaniały teren dla młodzieńców w rodzaju Czarnego Franka.
_________________
 
 
irycki 
Fanatyk Samochodzika
Pan Motocyklik



Pomógł: 9 razy
Wiek: 51
Dołączył: 13 Paź 2015
Posty: 2252
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2017-07-09, 08:50:26   

Swoją drogą w tym fragmencie jest jedna ciekawa obserwacja, która teraz rzuciła mi się w oczy:

Berta von S. napisał/a:
Od tej strony napływały nad jezioro dźwięki muzyki z tranzystorów, przemówienia, pogadanki rolnicze.


Dziś też są ludzie, którzy muszą mieć cały czas coś włączone, ale primo, jest to najczęściej jakiś mjuzik, secundo, nawet gdyby ktoś słuchał radia, to trudno przypuszczać, że byłaby to pogadanka rolnicza.

Ale wtedy poza miastami często docierał wyłącznie program pierwszy na falach długich, więc leciało to co leciało :D

PS. Tak przez ciekawość, czy to były już czasy "lata z radiem" :D ?
_________________


Nie chcę pani schlebiać, ale jest pani uosobieniem przygody. Gdy patrzę na panią łowiącą ryby, pływającą po jeziorze, nie wyobrażam sobie, aby istniała bardziej romantyczna dziewczyna.
samozwańczy prezes Klubu Martologicznego
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6519
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-07-09, 09:06:02   

Berta von S. napisał/a:
Bukowiec nie ma zbyt wyspowego charakteru. Jest na tyle duży, że nie czujesz się jak na wyspie… Dzięki grobli, która łączyła wyspę z drogą do wsi Wieprz, mogli tu dojechać turyści zmotoryzowani
Kontrargumenty topnieją jeden po drugim. Rzeczywiście w obu wypadkach pisze z taką samą odrazą o tych miejscach.

Teraz też dopiero zauważyłem, że sąsiednia wyspa nazywa się Łąkowa lub też Krowia. Może to stąd wziął się pomysł z Oślą Łąką? :027:
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3305
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-07-09, 09:34:55   

irycki napisał/a:
Tak przez ciekawość, czy to były już czasy "lata z radiem"

Jeszcze nie. Lato z radiem powstało w lipcu 1971 roku, a w najbardziej znanej postaci dopiero w 1973.
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 50 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 15012
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-11, 12:17:44   

John Dee napisał/a:

Teraz też dopiero zauważyłem, że sąsiednia wyspa nazywa się Łąkowa lub też Krowia. Może to stąd wziął się pomysł z Oślą Łąką? :027:

Myślę, że raczej od osłów, które wypoczywały w takich warunkach, ale kto wie. ;-)
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6519
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-10-01, 12:34:34   

W artykule, który ukazał się w 1980 roku w “Płomyku” i o którym dyskutujemy mi. tu - http://pansamochodzik.net...p=323096#323096 -, Nienacki robi taką wypowiedź dotyczącą Winnetou:

A może najszczęśliwszy był dzień, gdy burza na jeziorze i silny wiatr zagnały mnie do cichej zatoki. Poznałem tam człowieka, którego nazywano “Winnetou” i razem z nim rozpocząłem batalię o wprowadzenie na jeziorze wydzielonych “stref ciszy”, aby nieustannie płoszone rykiem motorówek ptactwo mogło znowu żyć i rozmnażać się w spokoju. Batalia ta zakończyła się zwycięstwem: na tej części jeziora, gdzie mieszkam, nie można hałasować motorówkami, mogą tylko pływać żaglówki i kajaki bez silników spalinowych.

Z tego by wynikało, że ktoś podobny do bohatera PSiW istniał i mieszkał gdzieś nad Jeziorakiem. Co o tym sądzicie? :027:
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 37 razy
Wiek: 50
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 29182
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-10-01, 17:06:39   

No ciekawe, bo inna hipoteza głosi, że pod tą postacią Nienacki umieścił samego siebie. :)
_________________
 
 
 
Even 
Moderator
żywa skamielina forumowa



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 3305
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-10-02, 09:53:57   

A jeszcze do tego dochodzi wątek artysty Strumiłło ;-)
_________________


Martin Even
Grands Boulevards.
Akty meskie i kobiece bez odchyleń w stronę pornografii
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 6519
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2017-10-02, 17:37:52   

Słusznie, i obie teorie nadal dobrze się bronią, co jednak nie wyklucza, że Nienacki mógł poznać kogoś mieszkającego nad Jeziorakiem i dzielącego jego poglądy o ochronie środowiska, i że ten jego kombatant o strefę ciszy np. mógł później stać się jedną z inspiracji Winnetou.
 
 
Z24 
Forumowy Badacz Naukowy


Pomógł: 19 razy
Wiek: 54
Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 6123
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-02, 20:43:20   

John Dee napisał/a:
Słusznie, i obie teorie nadal dobrze się bronią, co jednak nie wyklucza, że Nienacki mógł poznać kogoś mieszkającego nad Jeziorakiem i dzielącego jego poglądy o ochronie środowiska, i że ten jego kombatant o strefę ciszy np. mógł później stać się jedną z inspiracji Winnetou.


Ciekawy pomysł. Bo Andrzej Strumiłło był związany z Niedźwiedzim Rogiem nad Śniardwami i bodajże z Zamordejami, a w każdym razie z jeziorem Nidzkim. Trzeba by poszukać w WAP w Olsztynie w aktach Urzędu Wojewódzkiego, jakiejś komórki ds. ochrony środowiska.
_________________
Z 24
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 12