PanSamochodzik.net.pl Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Tłumaczenia samochodzików na języki obce
Autor Wiadomość
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7565
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-02-14, 00:41:08   

Wstawiam ekspertyzę (“Lektoratgutachten”) “Księgi strachów” sporządzoną w 1969 roku przez tłumacza Henryka Bereskę, która wydaje się miała być podstawą do decyzji, czy książkę warto wydać w NRD, czy też nie.

Dokument składający się z pięciu stron przechowywany jest w Archiwum Literackim Karla Dedeciusa w Słubicach, należącego do Uniwersytetu Europejskiego Viadrina.







"Lektoratsgutachten: Zbigniew Nienacki “Księga Strachów” (“Das Gespensterbuch”)

Zbigniew Nienacki zadebiutował w 1957 powieścią “Uroczysko” (“Gespensterort”) i od tego czasu wydał kilka sztuk teatralnych i kilkanaście powieści, głównie z gatunku literatury młodzieżowej.

“Das Gespensterbuch”, wydana w 1957… w nakładzie 30 000 egzemplarzy, połącza w sobie elementy powieści przygodowej i kryminalnej. Bohater książki, opowiadający w pierwszej osobie, nazywany jest Herr Autodingsda i jest historykiem sztuki z detektywistyczną żyłką. Od swoich trzech młodych przyjaciół, harcerzy Wilhelma Tella, Falkenauge i Eichhörnchen dowiaduje się o pewnej bardzo podejrzanej historii, która go niezwykle zaciekawia. (Herr Autodingsda i jego trzej przyjaciele pojawiają się już we wcześniejszych książkach Nienackiego “Die Verbrecherinsel”, “Der Autodingsda” oraz “Die Tempelherren”)."

Henryk Bereska streszcza dalej cały początek książki, opisuje zabawę harcerską polegającą na badaniu rzekomo nawiedzonych miejsc itd. Pisze o Platzeku i o „najcenniejszej rzeczy, którą strzeże znak rodowy Haubitzów, szachownica”.




Bereske opisuje nocną wyprawę Pana Samochodzika, która kończy się uśpieniem go chloroformem. O Hildzie, procesie w RFN-ie i o pamiętniku, który dla obu stron stał się tak ważny. Wszystko to dość dokładnie jest wyjaśnione.




Założenie Związku Tajemniczej Szachownicy i wspólne poszukiwanie schowka opisane jest tu tylko w wielkim skrócie, co jest szkoda, bo przemilczane zostało wiele ciekawych i wesołych scen.
“Dosłownie na ostatniej stronie, tak jak to w dobrych kryminałach zwyczaj, wszystko w końcu się wyjaśnia…”
(Oho, wygląda na to, że zapowiada się jednak pozytywna ocena.)




"Tak, w wielkim skrócie, wygląda dramaturgiczny łuk powieści “Das Gespensterbuch”. Nie da się w tak krótkiej recenzji wymienić wszystkich powikłań, podniecających przygód i zaskakujących zwrotów akcji, których bohaterzy książki są świadkami.

Nienacki podaje dodatkowo dużo ciekawych informacji o architekturze i sztuce tego regionu, jak i o wczesnej historii Polski, która niemieckiemu czytelnikowi może być nieznana i zapewne go zaciekawi... Te ekskursy są bardzo zręcznie wplecione w akcję książki.

Harcerze, właściwie jego podopieczni, jednak równie często jego opiekuni, mają znaczny wkład w rozwiązanie zagadki. Mają wzorowy charakter, bo nie są zainteresowani wyłącznie przygodą, lecz interesuje ich również polityczny podtekst wydarzeń.

Inną zaletą książki jest jej humor, w tego rodzaju literaturze raczej rzadko się pojawiający. Wesołe sytuacje są wynikiem niezwykłego stosunku pomiędzy panem Autodingsda i jego zawsze do wszelkich żartów usposobionych przyjaciół, ale również pomiędzy Zenobią a historykiem sztuki, którego ona uważa za niedołęgę (“Schlappschwanz”), podczas gdy on za wszelką cenę próbuje jej imponować.

Pojedyncze osoby nakreślone są bardzo zróżnicowanie, nie ma czarno-białego podziału."





"Autorowi udało się aż do końca zataić prawdziwą tożsamość i rolę pojedynczych postaci, dając tym samym czytelnikowi możliwość do snucia własnych teorii.

Język odpowiada wybranemu tematowi, jest prosty i precyzyjny, kolorowy, jednak bez przesadnych ozdób.

Uważam tę książka za ciekawą, pouczającą i z wychowawczego punktu widzenia wartościową, Młodzi czytelnicy w wieku 10 do 18 lat na pewno z przyjemnością po nią sięgną, i dlatego polecam jej przekład na język niemiecki.”
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 60 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19150
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-02-14, 01:17:54   

John Dee napisał/a:

Uważam tę książka za ciekawą, pouczającą i z wychowawczego punktu widzenia wartościową, Młodzi czytelnicy w wieku 10 do 18 lat na pewno z przyjemnością po nią sięgną, i dlatego polecam jej przekład na język niemiecki.”

No to szkoda, że jednak ni przekonał wydawców. :/

John Dee napisał/a:
Herr Autodingsda

Może ten idiotyczny przekład ksywki Tomasza ich zniechęcił? :D
_________________
 
 
Szara Sowa 
Ojciec Zarządzający
Przewodniczący Kapituły Samochodzik. Książka Roku



Pomógł: 48 razy
Wiek: 51
Dołączył: 24 Paź 2008
Posty: 32144
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-02-14, 08:10:02   

Wielka szkoda. Gdyby któryś samochodzik był przetłumaczony choćby na jeden z języków zachodnich miałby otwarte perespektywy na cały świat! :)

Johnie, za dotarciercie dla tak nietypowych dokumentów oczywiście klikam pomógł! :564:
_________________
  
 
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7565
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-02-14, 08:40:25   

Berta von S. napisał/a:
Herr Autodingsda Może ten idiotyczny przekład ksywki Tomasza ich zniechęcił? :D
Rzeczywiście fatalny wybór. “Pan Samochodzik”, to jest po prostu nieprzetłumaczalne, “Monsieur la Bagnolette” pojawiający się w Fantomasie też moim zdaniem brzmi dla francuskiego ucha bardzo sztucznie - winny więc sam sobie jest Mistrz.
(Osobiście “Pan Samochodzik” przetłumaczyłbym tak: "Pan P.S.", co w niemieckim jest popularnym akronimem koni mechanicznych (Pferdestärken) i kojarzy się z silnym wozem.) ;-)

Słabo przetłumaczone jest również “Uroczysko”: “Gespensterort”. Razem z “Księgą strachów” (“Das Gespensterbuch”) czyni wrażenie, że polski autor miał jakąś obsesję z upiorami. W końcu sam Henryk Bereska się pogubił twierdząc, że “Księga strachów” ukazała się, podobnie jak “Uroczysko”, w 1957 roku.

Szara Sowa napisał/a:
Wielka szkoda. Gdyby któryś samochodzik był przetłumaczony choćby na jeden z języków zachodnich miałby otwarte perespektywy na cały świat!
Ano tak. Nie wiem, jak było z angielskim lub francuskim, ale na przekład na niemiecki to na pewno była jego największa i być może jedyna szansa.

Za pomógł dziękuję. :)
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 60 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19150
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-02-14, 10:56:38   

John Dee napisał/a:

(Osobiście “Pan Samochodzik” przetłumaczyłbym tak: "Pan P.S.", co w niemieckim jest popularnym akronimem koni mechanicznych (Pferdestärken) i kojarzy się z silnym wozem.) ;-)

Zdecydowanie lepszy pomysł.
:564:
_________________
 
 
Robin 
Fanatyk Samochodzika



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 2713
Skąd: Mazury
Wysłany: 2018-02-17, 14:13:59   

John Dee napisał/a:

(Osobiście “Pan Samochodzik” przetłumaczyłbym tak: "Pan P.S.", co w niemieckim jest popularnym akronimem koni mechanicznych (Pferdestärken) i kojarzy się z silnym wozem.) ;-)


To rzeczywiście genialny pomysł. Alternatywą mogłoby być też Herr Autolein, Herr Autochen albo po prostu Herr Wagen. :)
_________________
 
 
John Dee 
Moderator
Uwielbia Samochodzika



Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 7565
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2018-02-18, 00:41:45   

Robin napisał/a:
To rzeczywiście genialny pomysł. Alternatywą mogłoby być też Herr Autolein, Herr Autochen albo po prostu Herr Wagen. :)

Autolein brzmi w rzeczy samej dość dobrze, nie tak dziecinnie jak Autochen; ale Herr Wagen uważam brzmi nijako. :)
 
 
Berta von S. 
Matka Wspierająca
nienackofanka



Pomogła: 60 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 19150
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2018-02-18, 00:52:25   

John Dee napisał/a:
Robin napisał/a:
To rzeczywiście genialny pomysł. Alternatywą mogłoby być też Herr Autolein, Herr Autochen albo po prostu Herr Wagen. :)

Autolein brzmi w rzeczy samej dość dobrze, nie tak dziecinnie jak Autochen; ale Herr Wagen uważam brzmi nijako. :)

Wszystko brzmi lepiej niż Autodingsda... :027:
Ale wersja z P.S. najlepsza.
_________________
 
 
Nietajenko 
Moderator



Pomógł: 21 razy
Wiek: 40
Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 11487
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-02-19, 12:42:46   

Berta von S. napisał/a:
Wszystko brzmi lepiej niż Autodingsda...

A Herr Klein Auto? :D
_________________
Grunt się nie przejmować i mieć wygodne buty

 
 
Wowax 
Fanatyk Samochodzika
paraDyscyplinator forumowy



Pomógł: 9 razy
Wiek: 47
Dołączył: 21 Cze 2015
Posty: 3649
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-02-19, 16:31:21   

Nietajenko napisał/a:
A Herr Klein Auto?

Eine, kleine panzerwagon ;-)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Wowax 2018-02-19, 16:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Reklama:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo

Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 11